Czytniki lini papilarnych

Czytniki lini papilarnych to nic nowego, miejsca, do których zwykły śmiertelnik nie ma miejsca, są tak od lat zabezpieczane. Jeszcze kilka lat temu, i to więcej niż pół dekady temu, mozna było kupić laptopa z czytnikiem takich lini, po co? Żeby liniami papilarnymi zastąpić hasło dostępu do komputera, a co za tym idzie, żebyśmy tylko my, na pewno my mieli do niego dostęp. Takie rozwiązania pojawiły się już w jednym smartfonie i to w 2007 roku, ale wracają ponownie, bo najnowszy smartfon Apple’a, czyli iPhone 5S będzie miał taki czytnik lini papilarnych, ale nie tylko on, także smarfon LG G2. Czy to jest na pewno takie wspaniałe? Czy hasła zapezbieczające powinny odejść w zapomnienie? Czy czytnik lini papilarnych powinien zastąpić czytanie karty w bankomacie, logowanie się do komputera, czy kluczyki do samochodu? W ten sposób można być pewnym, że od razu wiadomo, gdzie jesteśmy, bo wszędzie się logujemy za pomocą palca, co więcej zawsze ktoś może nam uciąć palec, tylko po to by zdobyć nasze dane, wyciągnąć pieniądze z bankomatu itd.